Dzisiaj jest ten dzień...
Ten dzień, na którego czekałam tyle miesięcy.
Właśnie weszłam do pociągu... ostatni raz machając rodzicom. Wiedziałam, że zobaczę ich dopiero za parę tygodni. Weszłam do 2 przedziału. Nieznajomy pan pomógł mi uporać się z ciężką walizką.
Przywitałam moją jedyną przyjaciółkę z klasy i usiadłam koło niej. Pociąg ruszył. Pierwsze 2 godz. spędziłam grając na telefonie, a potem poszłam spać. Iza (moja przyjaciółka) obudziła mnie dopiero gdy dojeżdżaliśmy. Spakowałam swoje rzeczy i czekałam aż dojedziemy na miejsce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz